- Bez relacji międzyludzkich nie zbudujemy przyszłości dla naszych dzieci ani dobrobytu i stabilności, których potrzebują nasze społeczeństwa. Musimy stale przypominać sobie, że trwałe relacje między naszymi krajami są przede wszystkim oparte na kontaktach między ludźmi - mówi Jan Amberg, szwedzki dyplomata, radca minister. Przed kilkoma tygodniami Jan Amberg odebrał z rąk Ambasador RP w Sztokholmie, Karoliny Ostrzyniewskiej, odznakę honorową „Bene Merito”, przyznaną przez Ministra Spraw Zagranicznych RP Radosława Sikorskiego.

To prestiżowe wyróżnienie jest wyrazem uznania dla działań Jana Amberga na rzecz umacniania pozycji Polski na arenie międzynarodowej, promowania polskiej kultury i historii oraz rozwijania relacji polsko-szwedzkich. Zapraszamy do lektury wywiadu z osobą, która relacjom polsko-szwedzkim poświęciła większość swojego zawodowego życia!
Co oznacza dla Pana otrzymanie odznaki „Bene Merito”?
To wyróżnienie jest dla mnie przede wszystkim potwierdzeniem znaczenia i efektów pracy, jaką przez lata wykonywaliśmy w szwedzkim Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a zwłaszcza w Ambasadzie Szwecji w Warszawie, na rzecz rozwoju relacji polsko-szwedzkich i zacieśniania kontaktów między ludźmi. Oczywiście skłoniło mnie ono również do refleksji nad tym, że znaczna część moich czterech dekad służby w dyplomacji była związana z budowaniem relacji z naszym wielkim południowym sąsiadem. I że ta praca była bardzo ważna.
Które ze wspólnych polsko-szwedzkich przedsięwzięć wspomina Pan z największą satysfakcją?
Jest wiele wspólnych inicjatyw i wydarzeń, które przyczyniły się do rozwoju naszych relacji. Wystarczy wspomnieć trzy niedawne: spotkanie biznesowe Business Summit w Sztokholmie w listopadzie ubiegłego roku, udaną wizytę państwową w marcu tego roku oraz pierwsze wspólne konsultacje na szczeblu rządowym, które odbyły się w czerwcu tego roku w Gdyni. Wzięli w nich udział premierzy obu państw oraz kilku ministrów, którzy spotkali się na pokładzie polskiej fregaty przy okazji podpisania kontraktu dotyczącego okrętów podwodnych. Wszystkie te wydarzenia pokazują, jak bliskie są dziś relacje między Szwecją a Polską.
Był Pan świadkiem wielu przełomowych momentów w historii Polski i Europy. Które z nich miały największy wpływ na relacje polsko-szwedzkie?
Byłem zawiedziony, że nie mogłem osobiście na miejscu przeżywać historycznych wydarzeń w Polsce w 1989 roku. Jednak również w Szwecji było wyraźnie czuć radość z faktu, że Polska rozpoczęła proces ponownego zjednoczenia Europy i wyzwalania się spod komunistycznego jarzma. Relacje polityczne były ważne, ale jeszcze większe znaczenie miały kontakty międzyludzkie.
Wielokrotnie Szwedzi i Polacy okazywali sobie solidarność, sympatię i przyjaźń. Pamiętam ogromne wsparcie społeczeństwa szwedzkiego po tragicznej „nocy św. Łucji” w 1981 roku, kiedy szwedzka poczta zdecydowała, że wszystkie paczki pomocowe do Polski będą wysyłane bezpłatnie. Gdy w 2018 roku płonęły szwedzkie lasy, polscy strażacy pośpieszyli Szwedom z pomocą. Wszyscy pamiętamy obrazy imponującego konwoju polskich wozów strażackich przemierzających Szwecję.
Kiedy Polska ubiegała się o członkostwo w Unii Europejskiej, Szwecja należała do najbardziej entuzjastycznych zwolenników jej akcesji. Z kolei gdy Szwecja rozpoczęła drogę do członkostwa w NATO, Polska była jednym z pierwszych krajów, które ratyfikowały nasze przystąpienie.
Powiedział Pan, że relacje między Polską a Szwecją nigdy nie były tak dobre jak dziś. Co Pana zdaniem stoi za tym sukcesem?
Jak wiadomo, te relacje na przestrzeni dziejów bywały różne, ale nasze kraje zawsze pozostawały ze sobą powiązane, zarówno poprzez więzi dynastyczne, jak i bliskie kontakty między społeczeństwami. Jesteśmy sąsiadami, dwoma największymi państwami regionu Morza Bałtyckiego, który ma ogromne znaczenie dla Europy. Potrzebujemy siebie nawzajem i jesteśmy od siebie zależni.
W obliczu największych wyzwań dla bezpieczeństwa od zakończenia II wojny światowej, gdy Rosja stanowi jedno z głównych zagrożeń dla Europy, wykorzystujemy te nasze bliskie relacje, aby wspólnie wzmacniać bezpieczeństwo i obronność regionu. Powodzenie naszej współpracy wynika nie tylko ze wspólnego spojrzenia na kwestie bezpieczeństwa, obrony i odporności państw, ale także ze świadomości, że musimy współdziałać, aby zapewniać rozwój gospodarczy, dobrobyt i zrównoważony rozwój naszych społeczeństw.
Jakie obszary współpracy polsko-szwedzkiej mają obecnie największy potencjał rozwoju?
Nasza wymiana handlowa i współpraca gospodarcza rozwijają się bardzo dynamicznie, a szczególnie duży potencjał widoczny jest w wielu obszarach innowacji. W świetle obecnej sytuacji bezpieczeństwa coraz większego znaczenia nabiera również obrona cywilna i chętnie wymieniamy się w tym zakresie doświadczeniami.
Bardzo ważna jest także współpraca regionalna, ponieważ to właśnie na poziomie lokalnym często rodzą się najbardziej wartościowe inicjatywy. Musimy również ściśle współpracować w ramach Unii Europejskiej i NATO, wraz z pozostałymi krajami nordyckimi i bałtyckimi.
Czy jest jakieś miejsce w Polsce, do którego szczególnie chętnie Pan wraca lub które ma dla Pana wyjątkowe znaczenie?
Miejscem, do którego zawsze chętnie wracam, jest adres Bagatela 3 w Warszawie, gdzie znajduje się Ambasada Szwecji. Regularnie odwiedzam ją służbowo, ale jest to również miejsce bardzo mi bliskie, związane z wieloma silnymi i osobistymi wspomnieniami.
To właśnie tam, jako attaché ds. kultury, mogłem poznać rzeczywistość komunistycznej Polski i nawiązać przyjaźnie z wieloma Polakami walczącymi o wolność i godność człowieka. Później wróciłem tam jako świadek budowy demokratycznego państwa, początków polskiego cudu gospodarczego, a także drogi Polski do NATO i Unii Europejskiej.
Czego życzyłby Pan relacjom polsko-szwedzkim na najbliższe lata?
Życzyłbym sobie, aby Polacy i Szwedzi nadal spotykali się, utrzymywali kontakty oraz nieustannie starali się lepiej siebie nawzajem rozumieć i uczyć od siebie nawzajem. Bez relacji międzyludzkich nie zbudujemy przyszłości dla naszych dzieci ani dobrobytu i stabilności, których potrzebują nasze społeczeństwa.
Musimy stale przypominać sobie, że trwałe relacje między naszymi krajami są przede wszystkim oparte na kontaktach między ludźmi.